Czy Red Wings powinni wymienić Dylana Larkina do Vegas Golden Knights? Cóż, Darren Dreger napisał ostatnio: „Vegas Golden Knights? Oni zawsze coś kombinują. Próbowałem trochę popytać. Czy Dylan Larkin by tam pasował”. Myślę, że z czysto hokejowej perspektywy Dylan Larkin całkiem dobrze by tam pasował. Ale...
Vegas to jedna z najbardziej – o ile nie najbardziej – agresywnych drużyn w NHL jeśli chodzi o oddawanie własnych zawodników, sprowadzanie nowych i robienie wszystkiego co w ich mocy, aby zdobyć Puchar Stanleya. Zespół ma bardzo wysokie oczekiwania i nikt w tym składzie nie może czuć się bezpiecznie. Choć na papierze wygląda to na świetne dopasowanie, to pod względem finansowym sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.
Patrząc szybko na dane PuckPedia, Złoci Rycerze nie mają zbyt wiele miejsca w limicie wynagrodzeń na sezon 2026-27. Na ten moment są 8,67 miliona dolarów pod kreską. Zbilansuje się, gdy kontrakt Pietrangelo wróci na listę długoterminowo kontuzjowanych (LTIR) na początku sezonu. Ale nawet po uwzględnieniu tego, wychodzą właściwie na zero. Nie widzę więc scenariusza (chyba że wykażą się kreatywnością przy kontrakcie Adina Hilla albo będą chcieli pozbyć się kogoś takiego jak Tomas Hertl czy William Karlsson) w którym byliby w stanie sprowadzić zawodnika pokroju Dylana Larkina.
Tak więc pod kątem dopasowania do drużyny ma to ogromny sens. Jestem pewien, że Vegas chce działać agresywnie w międzysezonie i ściągnąć jakąś gwiazdę, a Dylan Larkin chce zasilić Vegas. Byli oni przecież na jego liście trzech zespołów, do których chciałby trafić. Nie widzę jednak za dużo możliwości, żeby to się wydarzyło.
Stevie Y (Steve Yzerman) dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza oddać Larkina za bezcen i jest gotowy zatrzymać go u siebie jeszcze przez dłuższy czas. Z doniesień wynika, że ani Vegas, ani Minnesota nie mają zawodników, którzy mogliby zainteresować Steviego Y w kontekście wymiany. Dopóki Dylan Larkin nie rozszerzy swojej listy drużyn, nie zostanie wytransferowany.
Patrząc na skład Golden Knights – co tak realistycznie mogliby zaoferować w wymianie? Jak wspomniałem wcześniej, prawdopodobnie trzeba by znaleźć chętnego na Williama Karlssona, a także Tomasa Hertla, a może nawet kogoś takiego jak Ivan Barbashev. Ci zawodnicy zarabiają od 5 do 6,75 miliona dolarów. Trzeba byłoby trochę przewietrzyć budżet, pozyskać kogoś w zamian i w ten sposób skonstruować wymianę. Czeka ich zatem mnóstwo finansowej gimnastyki, aby w ogóle myśleć o sprowadzeniu Larkina do Vegas.
Mimo to uważam, że jego przejście ma ogromny sens z hokejowego punktu widzenia. Patrząc na głębię składu - gdyby udało się stworzyć na pozycji środkowego taki potężny duet jak Jack Eichel i Dylan Larkin - byłby to na ten moment bardzo potrzebny upgrade w porównaniu do Karlssona czy Hertla, którzy są już nieco starsi i zaliczają regres formy. Ten pierwszy wkracza w ostatni rok swojego kontraktu, a drugi zostanie jeszcze kilka lat. O ile te kontrakty nie powędrują gdzie indziej – a nie sądzę, by Yzerman miał ochotę robić Knights przysługę i je przejmować – wątpię, by doszło do porozumienia.
Oczywiście będę obserwować Knights w okresie międzysezonowym, ale jeśli chodzi o Dylana Larkina, to prawdopodobnie nigdzie się nie ruszy.
Nie musisz się rejestrować, żeby komentować. Napisz komentarz anonimowo.
A Wy jak myślicie, jak mogłaby wyglądać wymiana na linii Vegas Golden Knights – Dylan Larkin? Dajcie znać w komentarzach.
A Wy jak myślicie, jak mogłaby wyglądać wymiana na linii Vegas Golden Knights – Dylan Larkin? Dajcie znać w komentarzach.

0 Komentarze