Czy legenda Blackhawks powróci na stare śmieci?


Tydzień po rozpoczęciu nieograniczonego okresu wolnych transferów, legenda Chicago Blackhawks, a zarazem zawodnik Detroit Red Wings - Patrick Kane - wciąż nie zdradził, gdzie zamierza podpisać kontrakt, pomimo komentarzy po sezonie, które sugerowały, że skłania się ku pozostaniu w klubie. Czy to dobra wróżba dla Red Wings czy dla samego zawodnika? Jakie opcje transferowe ma sam weteran NHL?


Wings zabezpieczyli się przed utratą Kane'a pozyskując Viktora Arvidssona z Bostonu, jednak strata tego zawodnika, byłaby ogromną stratą. Mimo rozegranych 70 meczów w sezonie i tak znalazł się w top 5 najlepiej punktujących w drużynie. Na ten moment wiele może wskazywać, że trzyletni pobyt w Detroit dobiegnie końca. Bez kapitana Dylana Larkina, który poprosił o wymianę, zakończenie 10-letniej suszy play offów będzie trudne. Obaj mają też bliskie relacje kumpelskie, jeśli to w ogóle ma jakiegokolwiek znaczenie, bo przecież nie trafią do tych samych zespołów. Celują w inne tarcze.

Partner z linii, Alex DeBrincat, za rok stanie się nieograniczonym wolnym agentem. Biorąc pod uwagę rosnące limity płacowe, może zamienić obecny kontrakt wynoszący niecałe 8 mln dolarów za sezon, na taki 25% wyższy. Niby Detroit stać na to, ale czy tak ważny element drużyny będzie chciał w niej pozostać bez innych kluczowych zawodników?

Dokąd zatem może udać się niespełna 38-letni wyjadacz?

Pierwszą opcją jest Buffalo Sabres czyli powrót do domu. Ktoś musi zastąpić ich wyjadacza, Alexa Tucha, który odszedł do Capitals. Szable mają w swoim składzie młodych graczy, którym przyda się bardziej doświadczony kolega. Poza tym, pozostaje luka po Bowenie Byramie, który odszedł do Blackhawks.

I tu piękną klamrą przejdźmy do opcji numer 2 - Blackhawks.

To właśnie w barwach Czarnych Jastrzębi zdobył aż trzy Puchary Stanleya. Teraz miałby obok siebie Connora Bedarda i wcześniej wspomnianego Bowena Byrama. Choć Chicago obok play offów nawet nie stało, to sentymentalna podróż do przeszłości brzmi nie tylko romantycznie, ale przede wszystkim realnie i ma sens. W moim mniemaniu to właśnie Chicago ma większe szanse na awans do play offów niż Buffalo i Detroit. Ma w swoim składzie gwiazdę, której brakuje pozostałej dwójce.


Innymi zespołami zainteresowanymi usługami zawodnika są Toronto Maple Leafs i New York Rangers, ale szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby tam trafił. Większość ekspertów mówi, że będzie to powrót do Buffalo. Ja wierzę, że Kane zagra obok Bedarda, gdy ten wyleczy kontuzję.

Nie musisz się rejestrować, żeby komentować. Napisz komentarz anonimowo.
Elliotte Friedman powiedział ostatnio w swoim podcaście, że nie sądzi, aby Kane pozostał w Detroit. Inni insajderzy mają odmienne zdanie. A Ty jak uważasz? W jakim zespole zobaczyłbyś Patricka Kane'a?

Śledź breaking newsy na X: tutaj

Dołącz do grupy na facebooku: tutaj


Prześlij komentarz

0 Komentarze