Czy Sharks właśnie zyskali nieoszlifowany diament w postaci Michaela Kesselringa?


Sabres oddało Michaela Kesselringa na rzecz Sharks. Obie drużyny wymieniły się pickami w pierwszej rundzie draftu: do Buffalo wędruje numer 20, a do San Jose 27. Oba zostaną wykorzystane w tegorocznym drafcie. Kto zyskał, kto stracił tej transakcji? Czy mamy do czynienia z nieoszlifowanym ligowym diamentem?


Zacznijmy od tego, że Szable awansują o 7 miejsc w 1. rundzie z czterema wyborami (nr 20, 124, 156, 188), a Rekiny przesuwają drugi z ośmiu wyborów.

Jeśli chodzi o obrońcę, który spędził zaledwie jeden sezon w Buffalo, to ciężko wyrokować jaki będzie dla niego następny rok. Kontuzje ograniczyły go do 34 meczów i 2 asyst. Średnio na lodzie spędził 13:24 min.

Niewątpliwie plusem jest jego wiek - 26. Mimo swojej dużej postury (195, 97) dobrze jeździ w obu kierunkach, dobrze radzi sobie na linii niebieskiej, a wysokość kontraktu (1.4 mln rocznie) nie należy do wysokich.

Analitycy i skauci oceniają jego pozyskanie jako bardzo opłacalną. Sharks desperacko potrzebuję centrymetrów i siły by odciążyć młodych, kreatywnych graczy. Jeśli nawiąże do formy z sezonu 24/25 w barwach Utah, będzie pełnowartościowym aktywem do drugiej, a nawet do pierwszej pary za bezcen, jeżeli tylko zdrowie mu pozwoli.

Nie musisz się rejestrować, żeby komentować. Napisz komentarz anonimowo.
Czy Twoim zdaniem Michael Kesselring to jeden z najbardziej niedocenianych obrońców? Napisz w komentarzu poniżej swoje przemyślenia na ten temat. Przy okazji zajrzyj na szybkie newsy na X oraz grupę fejsbukową. Do następnego!   

Śledź breaking newsy na X: tutaj

Dołącz do grupy na facebooku: tutaj

Prześlij komentarz

0 Komentarze