Nigdy nie zarobił nawet 1 miliona. Teraz zarobi krocie! Raddysh w Toronto za frytki


Wiesz, że John Chayka obserwował go od 10 lat? Wpadł mu w oko przy obserwowaniu Dylana Strome'a. Darren Raddysh odchodzi z Toronto Maple Leafs za frytki - wybór w 5. rundzie tegorocznego draftu. Tampa Bay Lightning pozyskała nieoszlifowany diament na niebieskiej, a sam zawodnik inkasuje dziesięciokrotną podwyżkę wynagrodzenia.

Chłopak, który do niedawna zarabiał 975 tysięcy dolarów, a zaczynał od 700 tysięcy, nagle staje się czołowym praworęcznym obrońcą ligi, powraca na stare śmieci z dzieciństwa i dostaje 11 milionów na starcie. To brzmi jak scenariusz Potężnych Kaczorów 4 z wątkiem, który ściska za serce, gdy jego tata umiera na raka trzustki po długiej walce i nie może zobaczyć syna w barwach ukochanej drużyny. Cztery miesiące, tyle zabrakło, by spełnić rodzinne marzenie.

Dlaczego to wymiana za frytki?

Jeśli pozyskujesz typa, który od razu będzie liderem na niebieskiej, ma jeden z najmocniejszych rzutów w lidze, dobrze radzi sobie w osłabieniu i przewadze, zdobył ostatnio 70 punktów w 73 meczach i jest uważany za jednego z najlepszych defensorów na rynku UFA, i płacisz za niego piątą rundą draftu, to wiedz, że coś się dzieje. Coś bardzo absurdalnego i przepięknego dla fanów Leafs.

Czasem dzieją się takie historie, że niedraftowany zawodnik kończy sezon na 11 miejscu Norris Trophy. Biorąc pod uwagę, że po tym transferze, gm John Chayka ma wciąż 18.7 mln dolarów do wykorzystania w budżecie płacowym, Leafs będzie aktywne na rynku transferowym. Jeśli do tego dorzucisz wybór Gavina McKenny w nadchodzącym drafcie, to masz całkiem fajny zespół.

Całkiem na chłodno uważam, że to co robi John Chayka stoi na najwyższym poziomie. Pisałem już zatrudnieniu Jima Hillera tutaj i jeśli jeszcze nie widziałeś tego artykułu, przeczytaj go niezwłocznie Wyjaśniam w nim czy Hiller to dobry wybór. 

Darren Raddysh trafia do drużyny przyszłości w której będzie mógł rozwinąć skrzydła. Dostanie tak dużo szans ile będzie potrzebować, by stać się w niej gwiazdą. Fakt, że spełnił marzenie trafiając do Toronto doda mu ogromnych skrzydeł. Na ławce ma przyszłościowych fachowców, którzy już obdarzyli go zaufaniem - po 10 latach obserwacji trudno, żeby było inaczej. Moim skromnym zdaniem Maple Leafs będą za jakiś czas walczyć o najwyższe cele i to właśnie z Raddyshem w składzie. 

Na koniec spójrzmy na jego wynagrodzenie według PuckPedia:

RokWynagrodzenie w NHLBonus za podpisanie umowyOchrona handlu
2026-271 mln dolarów10 mln dolarówNMC
2027-285 mln dolarów6 mln dolarówNMC
2028-294,5 mln dolarów6 mln dolarówNMC
2029-304,25 mln dolarów4 mln dolarówNMC
2030-313,45 mln dolarów4 mln dolarówNMC
2031-323,3 mln dolarów3,3 mln dolarówNMC
2032-333,3 mln dolarów3,3 mln dolarówNMC+16 NTC
2033-343,3 mln dolarów3,3 mln dolarówNMC+16 NTC

Nie musisz się rejestrować, żeby komentować. Napisz komentarz anonimowo.
Mam do Ciebie jedno pytanie - czy drugi z Raddyshów, Taylor, również dołączy do Leafs w przyszłości i będziemy oglądać nową rodzinną erę podobną do ery braci Tkachuk? Koniecznie podziel się swoją opinią w sekcji komentarzy.

Śledź breaking newsy na X: tutaj

Dołącz do grupy na facebooku: tutaj

Prześlij komentarz

0 Komentarze