W środowe po południe Chicago Blackhawks pozyskało Bowena Byrama i nie byłoby w tym nic dziwnego (w końcu od jakiegoś czasu byli zainteresowani tym obrońcą), gdyby cena jaką zapłacili. Przecież Sharks nie postawiliby na stół drugiego wyboru w drafcie, ani Williama Eklunda. Connor Bedard będzie musiał obejść się smakiem. Nie ma budowania młodego składu. Co wolno Sharks, to nie tobie smrodzie!
Jak już informowałem w doniesieniach transferowych, nowy agent Byrama - Darren Ferris - namawiał go do zostania wolnym nieograniczonym zawodnikiem, co nie może dziwić. Ferris jest znany w hokejowym półświatku właśnie z tego.
Byram miał oczekiwać sowitej podwyżki z 6,25 mln USD na około 10. Mimo dużych kosztów, grono organizacji chętnych do pozyskania zawodnika nie malało, a wręcz przeciwnie: Blackhawks, Canucks, Kraken, Sharks. O nich wiedzieliśmy, ale chętnych było więcej.
No dobra, nie samym Byramem Blackhawks żyje. Dostali jeszcze napastnika, Jordana Greenwaya. Buffalo natomiast otrzymało obrońcę Luisa Creviera oraz nr 4 i 45 w tegorocznym drafcie. To podzieliło kibiców, którzy nie potrafią zrozumieć tak wysokiej ceny.
25-letni obrońca ma sobą najlepszy sezon w karierze. Nie zmienia to jednak faktu, że szkoda zbliżającego się draftu. Miejmy nadzieję, że odpłaci się wspaniałą grą, a samo Chicago powalczy o wyższe cele niż końcowe miejsca w tabeli.
Kyle Davidson, gm Czarnych Jastrzębi powiedział: „Myślę, że jeśli chodzi o wybór w drafcie, prawdopodobieństwo, że jeśli dany zawodnik nie będzie numerem 1 lub 2, prawdopodobieństwo, że zagra tuż po drafcie, jest raczej niskie”. To jawny sygnał, że pozyskiwanie prospektów nie jest opłacalne i nie na tym będzie bazować zespół.
Nie musisz się rejestrować, żeby komentować. Napisz komentarz anonimowo.
Napisz co myślisz o transferze Bowena Byrama do Chicago wzamian za czwarty pick w tegorocznym drafcie i kogo w takim przypadku powinni wybrać w nim Sabres.
Śledź X, by być na bieżąco z informacjami: tutaj
Dołącz do nas na facebooku: tutaj

0 Komentarze