UPDATE! 1. Runda: Edmonton Oilers - Anaheim Ducks



Nadeszła wiekopomna chwila! Underdog z kontrowersyjnym head coach'em na ławce, powracającym po zawieszeniu, eliminuje głównego pretendenta do Pucharu Stanleya, Edmonton Oilers z Connorem McDavidem w składzie! Kto by się spodziewał?

Bądźmy szczerzy, kto nie kibicował Kaczorom niech pierwszy rzuci kamieniem. Tej drużynie nie da się nie kibicować. Nie potrzebowali ekscentrycznych kibiców czy maskotek. Przybyli, zagrali, zwyciężyli. W następnej rundzie zmierzą się albo z fenomenalnymi debiutantami z Utah, albo z doświadczonymi Rycerzami z Vegas.

Ducks zamknęli serię 4-2 w szóstym meczu, pewnie wygrywając 5-2 w Honda Center. Gol Leo Carlssona do pustej bramki jest idealnym podsumowaniem jak młody, szybki i zorganizowany zespół pokonał gwiazdorską organizację Nafciarzy z Edmonton.

Anaheim odpowiedziało zdecydowanie po przegranej w pierwszym meczu, wygrywając cztery z kolejnych pięciu, dyktując i kontrolując tempo gry 5 na 5 przez większość serii. Edmonton wykazywało przebłyski zniecierpliwienia, a Connor McDavid był cieniem samego siebie. Tak słabego GOAT-a dawno nie widziałem.


UPDATE
w dniu kwietnia 30, 2026

Edmonton kontrolowało grę zdobywając trzy bramki w ciągu pierwszych 10 minut i nie oglądając się za siebie. Mecz nr 5 pokazał, jak szybko los może się odwrócić, jeśli jedni nie dorównują intensywności drugim.

Oilers w końcu wyglądali na wersję siebie, która pozwoliła im przetrwać ostatnie sezony w fazie play-off. Leon Draisaitl poprowadził zespół ku wygranej, zdobywając dwa gole, a Connor McDavid kontrolował grę i stwarzał okazje. Kiedy ta dwójka dyktuje tempo, Edmonton staje się niezwykle trudne do zatrzymania. Kluczem do sukcesu były również rezerwowe formacje, które kontrolowały większość lodu i ustabilizowały grę obronną. Ta równowaga pozwoliła powiększyć przewagę, zamiast tracić okazje.

Anaheim nadal kontroluje serię i, co ważne, wracają do domu, gdzie wygrali oba mecze na początku serii. Piąty mecz obnażył ich słabość - nie byli przygotowani na dynamiczny atak Edmonton od pierwszej syreny i wynik meczu był praktycznie przesądzony, zanim jeszcze na dobre się zaczął. Wszystko wskazuje na to, że Lukas Dostal wyjdzie w podstawowym składzie, ale musi bardziej się postarać od samego początku. Pierwsze trzy interwencje bramkarza, muszą być bezbłędne, inaczej wszystko może się posypać.


UPDATE
w dniu kwietnia 28, 2026

Czwarty mecz nie obył się bez kontrowersji. Bramka Ryana Poehlinga w dogrywce zostanie w pamięci kibiców Oilers na bardzo długo.

Kibice z Edmonton mają tak wielki ból czterech liter o to, że ich zespół jest po prostu słabszy, że nie chcą widzieć krążka przekraczającego linię bramkową. Powstają grafiki w social mediach, które jednoznacznie potwierdzają słuszność decyzji sędziów - zwycięska bramka dla Anaheim była słuszna.

Anaheim narzucało tempo, wykorzystywało głębię składu i wykorzystywało grę w formacjach specjalnych. Z kolei Oilers mieli problemy z konsekwentnym przełożeniem ich atutów na zwycięstwa.

Leo Carlsson pozostaje głównym motorem napędowym ataku Kaczorów. Cutter Gauthier odgrywa coraz ważniejszą rolę. Jego umiejętność generowania strzałów i wykańczania sytuacji bramkowych dodaje kolejny atut ich formacji ofensywnej. Ich defensywa ograniczyła zdolność rywali do przejęcia kontroli nad meczem. W połączeniu z solidną grą bramkarza Lukasa Dostala, konsekwentnie kontrolowali kluczowe momenty.

Tymczasem defensywa Edmonton zawodziła w kluczowych momentach, pozwalając Anaheim na tworzenie groźnych sytuacji bramkowych. Tristan Jarry zaprezentował bardziej kontrolowaną grę w czwartym meczu, dając Edmonton podstawowy poziom gry bramkarskiej, którego nie otrzymywali regularnie wcześniej w serii. Temat bramkarzy w tej organizacji to temat rzeka. Pozbycie się Stuarta Skinnera wcale nie poprawiło gry między słupkami Nafciarzy. Przepłacony Jarry do granic możliwości robi co może, ale lepszy nie będzie. To nie jego wina, to po prostu nie jest bramkarz na taki zespół jak Edmonton Oilers i nie można mieć do niego o to pretensji.


UPDATE
w dniu kwietnia 26, 2026

Strzelanina w Honda Center - Ducks wygrywają 7-4 i obejmują prowadzenie 2-1 w serii, mimo przełamania Connora McDavida.

Anaheim konsekwentnie narzucało tempo, generowało ataki z wielu źródeł i wykorzystywało kluczowe momenty. Z kolei Edmonton miało problemy z przełożeniem solidnej gry na wynik. Nadal stwarzają okazje w grze pięć na pięciu, ale ich skuteczność w wykańczaniu akcji i grze w formacjach specjalnych pozostawia wiele do życzenia. Connor McDavid w końcu się przełamał, po tym jak w dwóch pierwszych meczach nie wpisał się na listę strzelców. Leon Draisaitl pozostał konsekwentnym liderem ofensywy. Jego obecność nadaje ton akcji, szczególnie w sytuacjach wymagających dużego impetu na bramkę Dostala. Gra w przewadze Nafciarzy pozostaje poważnym problemem. Jeśli ta formacja odnajdzie swój rytm, może odmienić losy meczu. Póki co tak nie jest.

Od Kaczorów bije pewność siebie, jej blask oślepia MVP poprzedniego sezonu i jego kolegów. Wkład w bramki i wygrane desygnują wszystkie formacje, a głębia składu jest tak duża, że chyba sami są zaskoczeni. Leo Carlsson nadal wyróżnia się jako środkowy: pewne podania, ich liczba robią wrażenie. Gdybym dzisiaj miał wybrać środkowego do swojego zespołu fantasy, wolałbym wybrać jego, zamiast McDavida czy Draisaitla.

Troy Terry utrzymał silną pozycję w ataku, a Cutter Gauthier nadal jest groźnym strzelcem. Co więcej, sukces Anaheim był ściśle związany z grą w przewadze.


UPDATE
w dniu kwietnia 24, 2026

Potężne Kaczory wyrównują stan gry! Pierwszy mecz nie był przypadkiem - to wymagający rywal, który może sprawić niespodziankę.

Seria jest znacznie bardziej wyrównana niż przypuszczano. Anaheim potrafiło narzucać tempo w krótkich seriach i generować ataki z wielu źródeł. Z kolei Edmonton nie wykorzystało jeszcze w pełni swojej przewagi w formacjach specjalnych, co ograniczyło jego możliwości odrabiania strat. Trzeci mecz będzie punktem zwrotnym. Obie drużyny pokazały, że mają realne szanse do zwycięstwa rundy.

Oilers kontrolowali fragmenty gry w formacji pięciu na pięciu, ale mieli problemy z przełożeniem tego na zdobywanie punktów. Connor McDavid nie zdobył jeszcze ani jednego punktu. Leon Draisaitl zaczął zaznaczać swoją obecność w ataku, zapewniając zdobywanie bramek. Oilers nadal generują ataki w strefie ofensywnej, ale skuteczność w kluczowych momentach pozostawia wiele do życzenia. Ich power-play'e to katastrofa. Widać zdecydowany regres w porównaniu z sezonem zasadniczym.

Kaczory są po prostu zajebiste. Mają tożsamość, są jacyś, w przeciwieństwie do swoich renomowanych rywali. Stwarzają okazje i opierają się na zdobywaniu punktów przez głębię składu, a nie na pojedynczej formacji. Leo Carlsson i Troy Terry to już bohaterowie swojego zespołu. Robią różnicę podobnie jak Cutter Gauthier, który stał się rasowym snajperem. Wykorzystuje szanse podbramkowe dając kolejny argument za tym, żeby w tej serii postawić jednak na Ducks. Ich sukces jest również powiązany z grą w formacjach specjalnych. Umiejętność wykorzystywania gry w przewadze, przy jednoczesnym ograniczaniu szans Edmonton, była kluczowym czynnikiem w ciągu dwóch meczów.


UPDATE
w dniu kwietnia 22, 2026

Zwycięstwo Oilers w męczarniach. Ducks trudniejszym rywalem niż przypuszczano.

Edmonton Oilers zapewnili sobie zwycięstwo, choć nie w swoim typowym stylu. To rywale generowali ataki, dyktowali tempo gry 5 na 5 i co najważniejsze, nie pozwolili Connorowi McDavidowi wpisać się na listę strzelców. Na swoje nieszczęście za bardzo cofnęli się do defensywy w trzeciej tercji, co kosztuje ich bolesną porażkę w meczu otwierającym rundę.

W pierwszym meczu Ducks zrealizowali znaczną część swojego planu gry. Narzucili tempo, stworzyli okazje i otrzymali wysoką skuteczność od swoich najlepszych zawodników. Troy Terry poprowadził zespół, jednak nie udało mu się poprowadzić do zamknięcia tego meczu. Innym zawodnikiem, który wziął grę na swoje barki był Leo Carlsson. Jego liczba podań była imponująca. Gdy już wyszli na prowadzenie, stracili poczucie własnej tożsamości. Zamiast nadal wywierać presję, pozwolili Edmonton dyktować warunki gry. Stabilny mecz w bramce Lukasa Dostala.



Śledź X, by być na bieżąco z informacjami: x.com/nhl24pl

Komentarze