Przejdź do głównej zawartości

Czy to wielcy wygrani 2026 Trade Deadline? Podsumowanie.



Za nami okres zimowo-wiosennych wymian. Czy był emocjonujący? Kto wzmocnił się na tyle, aby awansować do play-offów, a kto pozbył się słabych ogniw? Oto podsumowanie tego, co działo w ostatnich dniach.



Chicago Blackhawks

Oczywiście jest to drużyna, która po raz kolejny odpadła jest poza play-offami. Miała dobry początek sezonu, ale wyraźnie nie była gotowa na dalszą fazę rozgrywek. Tak już jest od jakiegoś czasu. Zrobiła jednak dobrą robotę sprzedając wielu swoich weteranów i odzyskując zamian całkiem solidne aktywa, a przy okazji oddając też pewną przysługę niektórym z tych zawodników:

Jason Dickinson i Conor Murphy trafili do Edmonton Oilers, a Nick Felino dołączył do swojego brata w Minnesocie

Zwroty za tych zawodników nie były jakieś spektakularne, ale takie ruchy stwarzają więcej okazji dla następnego pokolenia zawodników Blackhawks, którzy są gotowi zrobić krok naprzód. Pod nieobecność wieloletniego kapitana Felino, pałeczkę prawdopodobnie przejmie jeden z nich - Connor Bedard. To idealny czas, by wyróżnić tego młodego gracza od nowego sezonu.

Nie znaczy to oczywiście, że drużyny nie potrzebują weteranów-liderów. Wystarczy spojrzeć na zespoły takie jak Toronto Maple Leafs czy Ottawa Senators — zawsze są tam zawodnicy, którzy wciąż się uczą i rozwijają. Posiadanie w składzie ludzi, którzy już to wszystko przeżyli, zawsze jest korzystne.

W przeszłości Chicago starało się sprowadzać takich graczy i najzwyczajniej w świecie za nich przepłacało. Myślę, że w przyszłości nie będą już musieli robić tego tak często, ponieważ ich młodzi zawodnicy zaczynają robić postępy i przejmować więcej przywództwa wewnątrz zespołu.


Colorado Avalanche

Zaskoczyli wszystkich już po upływie terminu. Oczywiście transakcja została zarejestrowana tuż przed końcem, ale wielka wymiana z udziałem Nazema Kadriego uratowała dzień transferowy i uczyniła go znacznie ciekawszym. Gdyby nie to, największym transferem byłby prawdopodobnie Brayden Schenn ale - bez urazy - to nie ten kaliber co transfer Kadriego.

Było wiadome, że po obu stronach (Calgary) było ogromne zainteresowanie jego powrotem do Avalanche, ale przeciągające się rozmowy transakcyjne wskazywały na brak konsensusu między franczyzami. Kadri jednak bardzo naciskał i naprawdę tego chciał. Aż w końcu Flames spełnili jego życzenie.

Avalanche oddali spory pakiet w zamian do Flames:
- zmniejszenie obciążenia płac z 7 do 5,6 miliona 3 lata do końca kontraktu) dolarów,
- wybór w 2 rundzie draftu w przyszłym roku,
- wybór w pierwszej rundzie draftu w 2028 roku,
- Max Curran i Oskar Olausson,

więc Craig Conroy w Calgary wykonał dobrą robotę. Ale Kadri wracający do Colorado to prawdziwy game changer. Do tego Avalanche sprowadzili Nicolasa Roya z Toronto, wzmocnili głębię obrony pozyskując Bretta Kulaka i Nicka Blankenburga. W międzyczasie stracili Sama Girarda i Victora Olofssona, ale naprawdę bardzo podoba mi się obecna drużyna Avalanche.

Są znacznie silniejsi i mają większą głębię na środku ataku niż kiedykolwiek wcześniej. Mają Nathana MacKinnona, Brocka Nelsona, Nazema Kadriego, Nica Roya, Jacka Drury oraz Rossa Coltona. To wielu zawodników mogących grać na pozycji centra, a silny środek formacji jest w hokeju niezwykle ważny.

Niektórzy z tych graczy będą musieli grać na skrzydle, a może nawet nie zmieszczą się w składzie, gdy zaczną się play-offy. Ale Avalanche wykonali fenomenalną robotę. Wielkie uznanie dla Chrisa MacFarlanda i Joe Sakica w Colorado — świetna praca przy budowaniu jak najsilniejszej drużyny na play-offy o Stanley Cup i potencjalny marsz po trofeum. W tej chwili, po trade deadline, stawiałbym Avalanche jako głównych faworytów do zdobycia Pucharu.


Calgary Flames

Aktywa za utratę Nazema Kadriego są całkiem pokaźne. Uważam, że poradzili sobie całkiem dobrze w tej transakcji. Można nawet argumentować, że dostali lepszy pakiet za Kadriego niż Toronto Maple Leafs, gdy kiedyś wymienili go do Avalanche po raz pierwszy. 

Flames wymienili też MacKenziego Weegara do Utah i również dostali bardzo dobry zwrot. Sprowadzili Brennana Othmanna z New York Rangers w wymianie za innego prospekta. Othmann ma ogromne umiejętności i potencjał, który w Rangers nie został jeszcze w pełni wykorzystany.

Sprowadzili też Ryanna Strome’a z Anaheim Ducks, aby przejął rolę doświadczonego napastnika w miejsce Kadriego - takiego weterana, który może wspierać młodych zawodników i zapewniać pewien poziom rywalizacji w składzie.


St. Louis Blues

Również wykonali dobrą pracę. Twardo trzymali się przy niektórych zawodnikach, jak Robert Thomas i Jordan Kyrou, którzy ostatecznie nie zostali wymienieni. Pojawiało się też nazwisko Jordana Binningtona, ale ostatecznie to Brayden Schenn i Justin Faulk zostali sprzedani przez Blues. Otrzymali za nich całkiem dobre pakiety.

Myślę, że Doug Armstrong wykonał dobrą robotę. Oczywiście drużyna nie wygrywa teraz zbyt wielu meczów, ale przekazując w przyszłym sezonie stanowisko generalnego menedżera Alexanderowi Steenu, zostawia organizację z niezłą grupą prospektów i sporą liczbą wyborów w drafcie. Ustawili więc drużynę w dobrej pozycji do resetu i budowy nowej ekipy.

Blues prawie wymienili też Coltona Parayko, który ostatecznie odrzucił tę transakcję. Jestem bardzo ciekaw, jak wpłynie to na relacje między klubem a zawodnikiem.


Detroit Red Wings i Buffalo Sabres

Zespoły, które od dawna próbują wrócić do play-offów. Obie wykonały dobrą robotę.

Detroit wzmocniło się zarówno w ataku, jak i w obronie. Nie zrobili nic szalonego, ale sprowadzili Justina Faulka z Blues do defensywy. Faulk wnosi spore doświadczenie. To praworęczny obrońca, który potrafi wyprowadzać krążek i wnosi też trochę ofensywy do gry. Jest więc powód do optymizmu, że linia obrony się poprawiła.

Zakontraktowali też Davida Perrona, dobrze znaną twarz wracającą z Ottawa Senators. Powrót do Detroit może być dla niego dobry: może spokojnie dokończyć sezon, znaleźć swoje miejsce i zastanowić się nad przyszłością oraz kolejnym kontraktem, zakładając, że będzie chciał dalej grać.

Buffalo wzmocniło przede wszystkim obronę. Początkowo to oni mieli pozyskać Colton Parayko, ale transakcja upadła, ponieważ zawodnik odmówił zniesienia klauzuli w kontrakcie.

Dlatego Sabres poszli w innym kierunku i dokonali wymiany z Winnipeg Jets, pozyskując Logana Stanleya i Luke'a Schenna. To może nie jest ten sam poziom obrońcy co Parayko, ale znacząco zwiększa głębię składu. Stanley to bardzo duży zawodnik, który potrafi grać twardo i fizycznie. Z kolei Schenn jest znany z bardzo fizycznej gry o czym świadczy jego przydomek „human eraser”. Lubi mocno uderzać rywali i wyłączać ich z gry.

Może więc nie jest to transfer gwiazdy najwyższej klasy, ale linia obrony Buffalo jest teraz znacznie głębsza. W ataku dodali także Tannera Pearsona. Znowu nic spektakularnego, ale zwiększa głębię składu. Wzmocnili też charakter drużyny pozyskując Sama Carricka z New York Rangers. I właśnie często tak to wygląda - nie płacisz ogromnych cen, ale dodajesz solidną głębię.

Są też minusy. 

W wymianie z Jets zapłacili jednak dość sporą cenę: wysoki wybór w drafcie i utrata dobrego prospekta Isaka Rosena. Pytanie więc brzmi, czy ta wymiana obrońców okaże się warta swojej ceny.

Trzeba też pochwalić Kevyna Adamsa za agresywne działania na rynku transferowym i wzmocnienie drużyny, która zdecydowanie na to zasłużyła. Czy są wielkimi zwycięzcami? Może nie aż tak jak niektóre inne drużyny, ale zdecydowanie wyszli na plus.


Minnesota Wild

Również miała bardzo udany okres. Dokonali dużego transferu sprowadzając Quinna Hughesa, ale mimo to pozyskali jeszcze 5 zawodników i znacznie wydłużyli skład.

Do zespołu wrócił Bobby Brink, który jest rodowitym mieszkańcem Minnesoty i przychodzi z Philadelphia Flyers. Jest na tyle młody, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, może zostać w drużynie na długo.

Sprowadzono także Michaela McCarrona, który bardzo pomoże w statystyce wygranych wznowień. Wild są bardzo dobrą drużyną, ale jednym z ich problemów są wznowienia w strefie defensywnej. McCarron jest w tym naprawdę dobry, więc będzie dużym wzmocnieniem w tej konkretnej dziedzinie.

Do zespołu dołącza także Nick Foligno. To świetny lider, ciężko pracujący fizyczny zawodnik, który dołączy do swojego brata Marcusa. To pierwszy raz, kiedy będą mogli grać razem w jednej drużynie.

Dodatkowo Jeff Petry, kolejny obrońca potrafiący dobrze wyprowadzać krążek i posiadający ogromne doświadczenie.

Ogólnie rzecz biorąc, nie zapłacano ogromnej ceny za tych zawodników, więc całość wygląda na bardzo rozsądne wzmocnienia.


Toronto Maple Leafs

W praktyce Maple Leafs sprzedali Nicolasa Roya, Bobby'ego McManna i Scotta Laughtona. Problem polega jednak na tym, że te ruchy są reakcją na rany zadane samym sobie:

Sprowadzili Scott Laughton, a potem sprzedali go w przeciągu roku i to za znacznie mniejszą cenę niż zapłacili. Dlaczego? Bo źle zarządzali tym aktywem. Wyraźnie nie dostał roli, którą dla niego planowano przy transferze. Trener Craig Berube nie dał mu takiej szansy jakiej powinien mu dać, nie wiadomo dlaczego, patrząc na jego dotychczasową karierę.

Nicolas Roy z kolei został sprowadzony i nie rozegrał nawet pełnego sezonu. Był w zasadzie elementem finansowym dodanym przez Vegas Golden Knights, aby umożliwić sign-and-trade związany z Mitchellem Marnerem. Powinni byli wymienić Marnera dużo wcześniej i dostać znacznie lepszy pakiet. To nie jest wina wyłącznie obecnego kierownictwa. Częściowo odpowiada za to także Brendan Shanahan.

Jeśli chodzi o Bobby McMann, to zawodnik, który rozwinął się późno, ale ma dobre warunki fizyczne, dobrze jeździ na łyżwach i potrafi wykańczać akcje. Był dla nich świetnym odkryciem i przez kilka sezonów dawał solidną produkcję. Nie jestem pewien, czy mogli dostać za niego dużo więcej. Jego forma pod koniec sezonu trochę spadła, co mogło obniżyć jego wartość.

Te ruchy były konieczne przez ich własne błędy w zarządzaniu składem. Popełnili wiele pomyłek i teraz próbują odzyskać tyle wartości, ile się da, żeby spróbować jeszcze raz przebudować drużynę następnego lata.


Jedni się wzmacniali, inni pozbywali. A Ty jak oceniasz dopiero co zakończony okres wymian? Napisz w komentarzu i koniecznie zajrzyj tutaj: x.com/nhl24pl

Komentarze

Popularne